Każdy iluzjonista, który wykonuje swoje sztuczki bazuje na słabościach ludzkiego oka i szybkich rękach. Na czym bazuje osoba, która przez los została wplątana w trudną sytuację zagrażającą jej życiu bądź zdrowiu? Jakich sztuczek używa? Paweł Frankowski oraz Witold Rajchert postanowili przybliżyć nam wiedzę z zakresu szeroko pojętego survivalu w toolbook’u pod tytułem „Sztuczki Survivalowe”.

 


Książka została wydana nakładem wydawnictwa Pascal. Toolbook zawiera lusterko sygnałowe, soczewkę Frasnela, Linijki (cm, cal), zegar słoneczny, znaczniki trasy oraz podpałkę. Ze strony technicznej książce nie można nic zarzucić. Jest bardzo ładnie wykonana, lecz jej dodatki traktuję jedynie jako gadżety.

Toolbook podzielony jest na sześć rozdziałów. Pierwszym rozdziałem jest bezpieczeństwo i sygnalizacja, następne to schronienie, woda, zdrowie i psychologia, ogień, jedzenie, narzędzia, DIY oraz zestawy survivalove.

12939101_1740835912815714_1186956040_n

Książka jest bardzo nietypowa. Nie jest to kolejna kopia znanych nam książek odnośnie survivalu. Autorzy dopasowali ją do panujących czasów i realiów. Nie jest to książka typowo leśna. Można tutaj wspomnieć między innymi o słowach, w których autorzy mówią, że w razie sytuacji zagrażającej życiu, jaką jest atak terrorystyczny należy się schować, a nie kręcić film swoim smartfonem, Jakie parszywe czasy nastały, że ludziom trzeba przypominać tak błahe rzeczy.

W książce znajdziemy masę ciekawych porad np. Jak walczyć z psem, o tym jak ketchup może uratować życie, jak uwolnić się z opaski uciskowej itp. Bardzo ciekawe tematy, które są rzadko poruszane.

Muszę tutaj wspomnieć o podrozdziale „Jak wydostać się z niebezpiecznej dzielnicy?”, w którym umieszczono tak dziwne porady, że sam bym na to nie wpadł. Trzymanie przed sobą sznurówki by udawać, że wyprowadza się psa, chowanie telefonu do majtek, grzebanie w kubłach śmieci, zamówienie pizzy z dostawą do domu w lokalu, po czym powiedzenie do kierowcy „i tak jedziesz pod mój adres to jadę z tobą”. Czy takie zachowanie nie zwraca jeszcze bardziej uwagi mieszkańców? Wyobraźcie sobie sytuację, w której mężczyzna, z kurtką ubraną na odwrót, brudnymi butami idzie i trzyma przed sobą sznurówkę, po czym podchodzi do kontenera, grzebie za reklamówkami i ulotkami, wyciąga z kontenera siatkę z popularnego polskiego supermarketu i wkłada tam jakąś dużą rzecz, by na koniec wsadzić telefon do majtek i iść przez osiedle. Rzeczywiście, nie zwróciłbym uwagi na taką sytuację. Obstawiam, że jeżeli bym tak zrobił albo bym dostał wpier***l albo wylądował w oddziale zamkniętym szpitalu psychiatrycznego.

book1

Większość porad w książce, to porady bardzo praktyczne, poza wymienionym wyżej mankamentem. Z książki dowiecie się jak rozpalić ogień, filtrować wodę, jak robić zapasy żywności itd. Napisana jest przystępnym językiem. Dla mnie jak najbardziej na plus. Każdy podrozdział tej książki może pomóc ci przetrwać, uratować twoje zdrowie bądź życie. No może nie na niebezpiecznej dzielnicy.

Jeśli jesteście zainteresowani powyższą publikacją i chcecie sami wyrobić sobie zdanie na poruszone w książce tematy zapraszamy do sklepu Militarus, gdzie tą pozycję możecie nabyć.

TUTAJ MOŻECIE ZAKUPIĆ WŁASNY EGZEMPLARZ „SZTUCZEK SURVIVALOWYCH”

Share This:

Skomentuj

comments