W dniach 17-19 marca we Wrocławiu na sołtysowickim poligonie odbył się pierwszy Międzynarodowy Zlot Survivalowy. Stwierdziliśmy, że jako SurvivalMag chętnie się pojawimy i zobaczymy, co się będzie działo.


Na terenie Zlotu pojawiliśmy się w piątek. Nie mieliśmy dużych problemów z trafieniem na miejsce – wjazd na teren poligonu został dobrze oznakowany i bez większych przygód dotarliśmy na Zlot. Na starcie zostaliśmy powitani przez Organizatorów (i ich „małego” poligonowego pupila 🙂 ) i od razu zaproszeni do wspólnego stołu. Piątek był dniem zapoznawczym, więc po posiłku była możliwość posiedzenia przy wspólnym ogniu i rozmowa z uczestnikami Zlotu.

Piątek był również, z tego co się dowiedzieliśmy, dniem mocno medialnym. Od samego rana na terenie Zlotu była obecna ogólnopolska telewizja, która na żywo transmitowała przygotowania i sam początek Zlotu. Nieźle 😉

dav

Kwestie noclegowe. Tutaj uczestnicy naprawdę mieli dużo możliwości. Była możliwość rozstawienia namiotu albo na wyznaczonym do tego polu (dla wygodnych 🙂 ), można było uciec z noclegiem w las, można było w samochodzie. Najważniejsze było to, że Organizatorzy nie narzucili w tej kwestii sztywnych ram i zostawili nam dużą swobodę.

dav

Noc bardzo przyjemna, okolice 4-5 stopni Celsjusza.

Sobota – czyli główny dzień Zlotu. Z rana standardowo kawa i napełnianie brzucha 😉 I tutaj znowu spora dowolność – jedni skorzystali z przygotowanych przez Organizatorów kuchni polowych z ogólnodostępną gorącą wodą, część uczestników zasiadła przy dużym wspólnym ognisku, inni natomiast porozpalali przy swoich obozowiskach własne ogniska, odpalili kuchenki lub korzystali z uprzejmości innych i posilali się wspólnie.

dav

Przed południem zaczęły się pierwsze warsztaty i prelekcje.

Pojawiła się broń palna, którą zapewniła wrocławska strzelnica WarZone. Była możliwość swobodnego przymierzenia się do wielu modeli broni. Osoby prowadzące bardzo szczegółowo omówiły działanie poszczególnych typów broni, zasady bezpieczeństwa i prawidłowego obchodzenia się z nią. Prowadzący chętnie odpowiadali na pytania uczestników i nie zostawili nikogo z pytaniem bez odpowiedzi. Dla chętnych po prelekcji była możliwość wyjazdu na strzelnicę i spróbowania się z przedstawionym sprzętem w praktyce.

dav

dav

Po broni palnej na stołach pojawiła się broń czarnoprochowa, która od jakiegoś czasu jest coraz bardziej popularna w Polsce. W stosunku do warsztatów z bronią palną, podczas tej prelekcji można było się dowiedzieć więcej na temat samej historii broni. Prowadzący tak dobrał poszczególne modele, aby uczestnicy mogli na własne oczy zobaczyć jak broń czarnoprochowa ewoluowała na przestrzeni czasu. Prelegent potrafił zainteresować słuchaczy, prowadzą bardziej dyskusję i wyjaśniając wątpliwości i odpowiadając na pytania, niż monolog. Po części teoretycznej była możliwość sprawdzenia działania broni w praktyce.

dav

dav

W międzyczasie uczestnicy, których same warsztaty mniej interesowały, szaleli na quadach i motocyklach na poligonowym torze crossowym. Maszyn Organizatorzy przygotowali sporo, więc na samą przejażdżkę nie trzeba było długo czekać. Dodatkowa wskazówka, dla tych który na następnym Zlocie w czerwcu będą mieli ochotę po torze polatać – bierzcie coś co możecie bezproblemowo ubłocić :). Po za przeprawami terenowymi była możliwość sprawdzenia swoich umiejętności w rzucaniu nożami oraz toporkami. Do tego celu została postawiona specjalna ściana – tarcza. Samo rzucanie nie jest takie proste jak się wydaje, ale pod okiem bardziej doświadczonych uczestników można było się sporo nauczyć.

dav

dav

dav

Do popołudnia odbyły się jeszcze warsztaty survivalowe, gdzie można było się zaznajomić z wieloma technikami z zakresu survivalu zielonego, miejskiego oraz militarnego. Każdy z uczestników jakiś zakres wiedzy i bagaż doświadczeń już posiadał, więc same warsztaty były prowadzone w formie dialogu pomiędzy uczestnikami i prowadzącymi. Sprzyjało to zdecydowanie ilości poruszanych tematów.

Prelekcje i warsztaty ogólnie na pięć gwiazdek, ale w końcu wiedzą człowiek się nie na je. Tak jak Organizatorzy zapowiedzieli – wjechały kuchnie polowe z prawdziwą grochówką. Mówiąc prawdziwą, mam na myśli naprawdę grochówkę robioną od podstaw na miejscu bez używania żadnych przetworzonych wcześniej produktów. Klasa sama w sobie. Oprócz samej zupy była możliwość spróbowania (czytać: nażarcia się pod korek 🙂 ) rewelacyjnej dziczyzny. A dzik świeżutki – jeszcze w piątek biegał w pobliskim lesie.

Tutaj możecie zobaczyć film jak wygląda przygotowanie takiego dzika:

dav

dav

Organizatorzy stanęli za wysokości zadania, aby uczestnikom nie zabrakło atrakcji i wypełnili czas na Zlocie licznymi prelekcjami i pokazami sprzętu i umiejętności. Jednocześnie zostawili nam praktycznie pełną swobodę na poligonie  – każdy mógł zdecydować, co go najbardziej interesuje i wypełnić sobie dzień wg własnego uznania.

Wieczorem nie mogło zabraknąć wspólnego ogniska. Była to kolejna okazja to rozmów i wymiany doświadczeń i poglądów. Internet i rozmowy na grupach to jedno, ale dopiero spotkania w „realu” pozwalają na prawdziwe spotkanie, którego klikanie przed monitorem nie zastąpi.

Noc sobota/niedziela podobnie jak poprzednia na spokojnie. Ogromny teren pozwalał tym, którzy chcieli nocnego spokoju na odizolowanie się i nocne rozmowy oraz dyskusje pozostałych uczestników nie sprawiały problemu.

Niedzielny ranek, podobnie jak sobotni, to standardowe śniadanie, kawa i wspominki dnia poprzedniego. Nie zabrakło również kolejnego poczęstunku dziczyzną. Ognisko funkcjonowało dalej, więc i rozmowy przy ogniu toczyły się w najlepsze. Jednak przyszedł czas, że trzeba od ognia wstać i powoli się zbierać.

dav

Podsumowując, impreza organizacyjnie na piątkę. Pomimo, że była to pierwsza edycja, to Organizatorzy przygotowali się naprawdę solidnie i myślę, że pokazali nową jakość jeśli chodzi o tego typu zloty. Co bardzo istotne – Zloty mają się odbywać regularnie kilka (!) razy w roku. Ich forma jest na tyle elastyczna, że zarówno osoby doświadczone, jak i nowicjusze oraz „weekendowcy” spokojnie się na Zlocie odnajdą i nie spostrzegą się jak czas szybko zleci.

Najbliższy Zlot już w czerwcu – osobiście rezerwujemy sobie już czas 😉 Tymczasem zapraszamy do galerii zdjęć poniżej.

 

Share This:

Skomentuj

comments