Latarki czołowe niewątpliwie są jednym z bardziej praktyczniejszych elementów wyposażenia outdoorowego. Poruszanie się w podziemiach czy leśnym szlakiem trzymając przez cały czas klasyczną ręczną latarkę potrafi być na dłuższą metę uciążliwe. Czołówka wtedy sprawdza się idealnie. Rynek obfituje w setki różnych modeli o olbrzymiej rozpiętości parametrów i ceny. Aktualnie od ponad miesiąca testuję produkt amerykańskiej firmy Princeton Tec, a dokładnie model Sync o mocy 150 lumenów.


Jak model Sync wygląda od strony parametrów? Według producenta tak:

  • 5 trybów świecenia
  • 150 lumenów w trybie 100%
  • Maksymalny dystans światła 38 metrów
  • Odporność na poziomie IPX4
  • Zasilanie 3xAAA
  • Waga z bateriami: 83 g
  • Czasy świecenia: Dual beam: 97h | Spot: 144h | Flood high/low: 72h/114h | Red: 150h

1
Wybór trybów świecenia:

Model Sync wyróżnia na tle innych czołówek nietypowym sposobem wyboru trybów świecenia. Jest dzięki temu jedną z ciekawszych czołówek jakich miałem okazję używać i dlatego zaczniemy od tego, co ten model wyróżnia na tle innych. Zamiast tradycyjnego przycisku, jak w większości tego typu sprzętów, mamy umieszczone z boku pokrętło umożliwiające włączanie/wyłączanie latarki oraz wybór trybu świecenia. Ich kolejność przedstawia się następująco: Red – Off – Flood Low – Flood High – Spot – Dual Beam.

dav

Jak sprawdza się to w praktyce? Do regulacji trzeba się przyzwyczaić. Jeśli ktoś zawsze używał czołówek z tradycyjnym guzikowym włącznikiem będzie początkowo odruchowo go szukał. Jednak wystarczy kilka chwil, gdzie będziemy mieć okazję do włączania/wyłączania latarki i można się przyzwyczaić. Samo rozwiązanie pokrętła wybierającego tryby ma swoje plusy, ale również niestety i wady.

Jako zaletę trzeba wymienić samą kwestię wybierania trybów – jeśli przeskoczymy o jeden za daleko, możemy się cofnąć na właściwy. W przypadku guzika najczęściej musimy przeklikać cały cykl. Pokrętło również uniemożliwia przypadkowe włącznie latarki np. w plecaku, co w przypadku standardowego włącznika jest dosyć częstym zjawiskiem.

Rozwiązanie idealne? Niestety nie do końca…

Po pierwsze – pokrętło ciężko obsługuje się jedną ręką. Pomimo stabilnego położenia latarki na głowie, podczas zmiany trybów rusza się ona za mocno i niestety trzeba drugą ręką ją przytrzymać. Problem intensyfikuje się dodatkowo jeśli na rękach mamy rękawice. Po drugie – osobiście używam najczęściej opcji: latarka wyłączona – 100%. Aby przejść do tryby Dual Beam muszę „przekręcić się” przez trzy tryby. Gdyby kolejność trybów białych byłaby odwrócona to zmiana o jeden „ząbek” nie byłaby jeszcze tak uciążliwa.

Rozwiązanie z pokrętłem ciekawe, aczkolwiek jeszcze niedopracowane.

Budowa zewnętrzna:

Model Sync wyróżnia się dosyć kompaktową budową. Wymiary czołówki to 64mm x 48mm x 35mm.

dav

Czołówka mocowana jest za pomocą pojedynczej opaski o szerokości 27 mm. Materiał jest wysokiej jakości oraz jego rozciągliwość na odpowiednim poziomie. Pasek jest oczywiście regulowany – minimalna średnica (bez rozciągania) to ok. 15 cm, maksymalna ok. 20 cm. Z odpowiednim dopasowaniem na gołą głowę oraz na grubą czapkę nie było problemów.

Stelaż mocujący latarkę jest odpowiednio wyprofilowany i wykonany ze sztywnego tworzywa. Lampka dobrze „siedzi” na czole, podczas ruchu nie buja się i nie opada.

Tworzywo użyte do wykonania czołówki sprawia wrażenie bardzo wytrzymałego. Nie ma luzów w mechanizmie regulacji kąta, który chodzi z odpowiednimi oporami.

dav

W obudowie mieszczą się 3 baterie AAA. Zamknięcie kieszonki na baterie zrobiono na zawiasie, a sam mechanizm blokujący klapkę trzyma bardzo stabilnie. Nawet aż za bardzo, ponieważ w rękawicach zmiana baterii jest wyzwaniem. Jednak z dwojga wolę trochę się pomęczyć przy zmianie baterii (a nie robimy tego co godzinę przecież) niż pogubić zasilanie w przypadku upuszczenia czołówki.

dav

dav

No właśnie – jak zachowuje się latarka w przypadku upuszczenia na ziemię lub do wody? Producent deklaruje wodoodporność na poziomie normy IPX4, czyli ochrona przed deszczem i zachlapaniem. Była użytkowana podczas umiarkowanego deszczu, który jej w żaden sposób nie zaszkodził. Ale o topieniu czołówki raczej nie ma mowy.

Jak wygląda natomiast wstrząsoodporność? W tym przypadku Princeton Tec nie podaje żadnych informacji. A wiadomo, że czasami coś z rąk poleci. Trzeba było więc empirycznie sprawdzić wytrzymałość modelu Sync. Test został przeprowadzony przy następujących założeniach:

Dwie wysokości upadku:

  1. 120 cm – poziom klatki piersiowej
  2. 180 cm – poziom głowy

Dwie powierzchnie upadku:

  1. Miękka ziemia
  2. Beton

Latarka włączona w trybie Dual Beam

Produkt firmy Princeton Tec pomimo, że nie ma zdeklarowanej odporności na upadki, to testy przeszedł bez szwanku. Przednia szybka nie popękała i nie została porysowana. Na obudowie nie pozostały żadne ślady po upadkach. System zamykający klapkę na zasilanie nie pozwolił na wypadnięcie baterii. Upadek z około 2 metrów na beton nie wyrządza latarce żadnych szkód.

Tryby świecenia:

Model Sync został wyposażony w trzy diody: spot, flood i red. Trybów oświetlenia mamy natomiast pięć. Maksymalna wartość jaką możemy uzyskać w czołówce to 150 lumenów.

Dioda czerwona daje mocne, ale dobrze rozproszone światło. W warunkach całkowitej ciemności dobrze oświetla teren na odległość ok. 5 metrów. Wystarczy to do swobodnego poruszania się po obozowisku.

Dwa kolejne tryby świecenia zostały zarezerwowane dla diody flood. Opcja Low świetnie sprawdza się podczas nocnych przystanków na trasie, gdzie siedząc nie musimy dokładnie obserwować szlaku, a zależy nam jedynie na oświetleniu najbliższego otoczenia. Natomiast światło emitowane w opcji Flood High jest już wystarczające, aby móc się swobodnie w terenie przemieszczać.

Po przestawieniu pokrętła w tryb Spot otrzymujemy skupioną wiązkę światła z wyraźnie widocznymi okręgami poświaty. Ostatnim trybem i osobiście najczęściej przeze mnie wykorzystywanym jest tryb Dual Beam. W tym przypadku świecą obydwie diody, Spot oraz Flood. Daje nam to zalety dwóch trybów – jest skupiona wiązka do precyzyjniejszego oświetlania obiektów oraz rozproszone światło, które pozwala orientować się na dosyć szerokim obszarze.

TRYBY1

Czasy świecenia:

Według danych podanych przez Princeton Tec czasy działania na poszczególnych trybach są całkiem przyzwoite. Jednak często suche dane na papierze to jedno, a realny czas pracy na nowym komplecie baterii to drugie.

Wg producenta całkowity czas świecenia wygląda tak:

  1. Tryb Red – 150 godzin
  2. Tryb Flood Low – 114 godzin
  3. Tryb Flood High – 72 godziny
  4. Tryb Spot – 144 godziny
  5. Tryb Dual Beam – 97 godzin

Do przetestowania realnego czasu świecenia wykorzystany został tryb Dual Beam, ze względu na to, że był przeze mnie najczęściej wykorzystywany. Czołówka została umieszczona w pomieszczeniu (garaż) o stałej temperaturze 15 stopni Celsjusza. Został załadowany nowy komplet baterii Duracell (takie dodaje do czołówki producent) i zostawiona włączona.

W tym trybie mamy deklarowane 97 godzin nieprzetrwalnego świecenia. Test wykazał jednak, że w okolicy 90 godziny promień światła jest już tak słaby, że nawet w tym maksymalnym trybie jakim jest Dual Beam, nie wykazuje już żadnych walorów oświetleniowych. Wynik, biorąc pod uwagę spore rozbieżności podawanych czasów przez producentów, a realne czasy działania, jest bardzo dobry. 90 godzin to około 94% podawanego czasu przez Princeton Tec, więc rezultat jest bardzo zbliżony do danych z opakowania.

Oczywiście na sam czas działania ma wpływ wiele czynników jak rodzaj i jakość baterii oraz temperatura otoczenia. Może się on w zależności od tych elementów skrócić lub nieznacznie jeszcze wydłużyć.

Jeśli przyjąć ten wynik (94% nominalnej wartości) jako miarodajny dla pozostałych trybów to realne czasy świecenia powinny kształtować się następująco (wynik zaokrąglony do pełnych godzin):

  1. Tryb Red – 141 godzin
  2. Tryb Flood Low – 107 godzin
  3. Tryb Flood High – 68 godzin
  4. Tryb Spot – 135 godzin
  5. Tryb Dual Beam – 90 godzin

Podsumowanie:

Firma Princeton Tec jest na tyle znaną i uznaną marką jeśli chodzi o produkty oświetleniowe, że nie mogła pozwolić sobie na wypuszczenie słabego produktu. W przypadku modelu Sync zaryzykowali z nietypową opcją zmiany trybów świecenia, która jednak nie do końca się sprawdza w praktyce. Ma swoje plusy, ale jednak wolę tradycyjny włącznik, nawet mimo tego, że czasami trzeba się naklikać przypadkowo omijając pożądany tryb.

Czołówka Sync świetnie się sprawdza na leśnym szlaku, podczas obozowania oraz podczas eksploracji podziemnych obiektów, gdzie promień światła o mocy 150 lumenów pozwala na sprawne poruszanie się bez obawy, że coś nam w mroku umknie.

dav

Sama latarka jest wykonana z wysokiej jakości materiałów, zarówno obudowa jak i opaska mocująca. Testy wytrzymałościowe zdała idealnie. Dwie diody dają regularne światło, a dzięki 5 trybom, każdy dopasuje intensywność oświetlenia do aktualnych potrzeb. Realny czas działania czołówki jest bardzo zbliżony do wartości podanych przez producenta, co u nie wszystkich jest normą.

Potwierdzając swoją pewność o produkty Princeton Tec udziela aż 5-letniej gwarancji na swoje latarki. Ceny na polskim rynku kształtują się w okolicach 140 zł. Jeśli weźmiemy pod uwagę, co model Sync nam oferuje to kwota ta wydaje się atrakcyjna.

dav

Dobrze, że firmy szukają wciąż nowych rozwiązań, czego model Sync firmy Princeton Tec jest właściwym dowodem. 

Latarkę do testów udostępnił sklep Specshop.pl


Sławomir Tyc

Share This:

Skomentuj

comments