Bestie z lasów…

…Wypad survivalowy na weekend w las. Drugiej nocy słyszymy dziwne odgłosy… warczenie.. piski… Psy w środku lasu? Kłusownicy? Wyobraźnia podsuwa różne scenariusze. Wszystko cichnie i udaje się dospać do rana. Po spakowaniu wychodzimy na leśną drogę gdzie znajdujemy głowę zająca i jego kilka mniejszych fragmentów. Obok na wilgotnym piasku ślady łap. Wydają się duże. Ciekawe co to za pies, ale dlaczego nie ma śladów człowieka obok? Dziwnie szedł bo stawiał łapę za łapą. W domu sprawdzimy jaki pies ma tak wielką łapę… Sprawdziliśmy – charakterystyczne ślady „sznurowanie” to ślady wilka. Dreszcz podniecenia i emocji. Do tego ciekawość. Wilki są w naszym lesie? Mogły zaatakować? Co robić następnym razem? Czy bezpiecznie będzie spać w lesie?


Tak zaczęła się wiele lat temu moja przygoda z wilkami. Nie miałem pojęcia o nich poza wiedzą z bajek i filmów, gdzie wilk występuje przeważnie w roli groźnej bestii. Wtedy udało mi się trafić chyba najlepiej jak mogłem. Dzięki swojej dociekliwości, chęci zdobycia wiedzy i potwierdzenia obecności wilków w mojej okolicy znalazłem stronę Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”. Napisałem emaila, który nie został bez odpowiedzi. Zaczął się proces uczenia i poznawania. Dzięki dr Sabinie Nowak zdobyłem sporo wiedzy i doświadczenia m.in. w tropieniu wilków. Nauka jak to z nią bywa trwa do dzisiejszego dnia. Wydaje mi się że wielu z Was mogło lub może być w podobnej sytuacji. Sporo czasu spędzamy w terenie gdzie coraz częściej można spotkać wilki. Niestety poziom wiedzy o nich i błędne opinie są powodem do zmartwień.

SONY DSC

SONY DSC

Czy wilki są krwiożerczymi bestiami? Żyją w rodzinach, gdzie rządzi matka z ojcem. To oni wraz z dziećmi tworzą watahę-rodzinę. W rodzinie każdy ma swoje zadania i funkcję. Jeden pilnuje młodych podczas polowania, drugi chodzi na patrole, a może i być ktoś kto wymierzy karę za brak szacunku dla rodziców. Im więcej członków watahy tym więcej funkcji. Najczęściej jest ich 5-8, ale są też wyjątki. Zajmują obszar od około 150km2 w górach, do nawet 350km2 na nizinach. Pilnują swojego terenu starannie. Cały obszar jaki zajmują jest dobrze im znany i oznaczony. Nigdy nie jest tak, że na jednym terenie przebywa kilka watah. Nie pozwalają członkom innych watah wchodzić na swój teren, a takie próby kończą się bezkompromisową walką – najczęściej na śmierć i życie.

SONY DSC

Znaki jakie pozostawiają to odchody bądź drapanie pazurami ziemi. Znakowanie jest swojego rodzaju ułatwieniem w poruszaniu się członków rodziny po terenie, ale także ostrzeżeniem dla obcych. Doskonale wiedzą, gdzie inne zwierzęta mają swoje ostoje, gdzie chodzą do wodopoju itd. Jedzą, co jest kością niezgody i powodem demonizacji – mięso. Pozostawione przez nie resztki po ucztach w postaci np. szkieletów robią upiorne wrażenie. Pamiętajmy jednak że w rzeźniach takich szkieletów, ktoś produkuje dla nas setki tysięcy, a nie mamy siebie za potwory. Wilki same muszą sobie to mięso zdobyć i na tym spędzają większość czasu. Sprawdzają miejsca w terenie, szukają dogodnej sytuacji do polowania. Robią to wspólnie pod dowództwem matki lub ojca czy też obu naraz. Skuteczność polowań to zaledwie kilka procent. Zorganizowane polowania są potrzebne na większe zwierzęta jak jelenie, dziki, sarny. Te zwierzęta są też ich głównym pokarmem. Zjadają też bobry, zające, drobne gryzonie i wiele innych. Wyszukują osobniki osłabione, kontuzjowane, zjadają też te, które są mniej ostrożne bądź te mające zwykłego pecha. Jako ciekawostkę mogę podać, że wilk obwąchując źdźbła trawy zgryzane przez jelenie jest w stanie rozpoznać czy któryś ze stada jest chory.

20140201_152748 20160920_090051

Kalkulują wówczas czy warto iść za takimi jeleniami czy też nie. Wilkom trudno jest upolować zdrowe zwierzę. Kosztuje ich to sporo siły i energii. więc nie jest to opłacalne dla nich energetycznie o ile możliwe. Popularna jest błędna opinia że wilki robią „pogrom” w lesie, „wycinają” zwierzynę do zera. Przeważnie zmniejszają populację jeleni, dzików i innych o kilkanaście procent. Jeżeli żywności jest mniej niż potrzebują to dochodzi do tego że najbardziej doświadczone z dzieci odchodzą w poszukiwaniu nowych terenów i partnerów, z którymi mogą założyć własną rodzinę w nowym miejscu. Odciążają rodziców. W takich okolicznościach są też mniejsze szanse na przyjście na świat i wychowanie młodych. Wilki swoją obecnością chronią np. szkółki leśne, gdzie jelenie już tak często i swobodnie nie zaglądają, a jeżeli nawet to na chwilę. Usuwają chore osobniki, chronią uprawy przed dzikami i innymi roślinożercami, usuwają z lasu zdziczałe psy.

Ktoś powie no tak.. Zjadają ludziom zwierzęta gospodarskie. To główny powód znienawidzenia przez człowieka. Dlaczego jedzą zwierzęta gospodarskie? Na to składa się wiele czynników. Generalnie, bo mogą i jest okazja. Wyobraźmy sobie że całe dnie pracujemy po to, żeby zarobić pieniądze, które są nam potrzebne do życia. Tracimy na to większość swojego czasu a pewnego dnia zauważamy że tu za rogiem leżą stosy pieniędzy. Wystarczy iść i zebrać. Nikt nie pilnuje ani nikt nie mówił, że nie wolno. Kto z Was mając taki wybór będzie chodził na 8 godzin do pracy? Natomiast, gdy pieniądze są w dobrze strzeżonym banku sprawa staje się bardziej skomplikowana. Mało kto zrobi napad na bank, a często jest to aktem desperacji. Podobnie jest u wilków.

SONY DSC

image2

Zwierzęta gospodarskie można, a nawet trzeba zabezpieczyć jeżeli w okolicy są wilki. Wkopane bądź podmurowane ogrodzenia, owczarki podhalańskie, fladry, ogrodzenia elektryczne. A co z desperatami? Wśród wilków tym więcej desperatów im więcej ich ginie. Jeżeli zginie któreś z rodziców to rodzina może się rozpaść i najczęściej się tak dzieje. Nie potrafią zaplanować i zorganizować polowania. Pojedyncze osobniki nie są w stanie polować na większe zwierzęta, więc częściej zaglądają do gospodarstw, gdzie cielak na łańcuchu nie ucieka. Dla wilka to oznaka choroby lub kontuzji. Darmowy posiłek.

No właśnie… Nie zjadają ludzi i nie atakują nas. Są bardzo płochliwe i boją się ludzi, co nie znaczy że nie są w stanie do nas podejść z ciekawości, bądź też nas obserwować. Ich strach jest zapisany w genach. Trudno o ataki na ludzi nawet biorąc pod uwagę chore na wściekliznę osobniki. Patrząc na to z perspektywy wilka bylibyśmy idealnym daniem. Nie biegamy szybko, słuch i węch kiepski. Nie mielibyśmy praktycznie szans na ucieczkę ani obronę. Mimo tego zostawiają nas w spokoju, a więcej krzywdy mogą nam zrobić niedźwiedzie, dziki, jelenie czy nawet koziołki. Znam przypadek, gdzie koziołek prawie śmiertelnie poranił dziecko. Nie znam przypadku, gdzie wilk kogoś zagryzł czy choćby zranił. Pojawiają się takie informacje, ale po dokładniejszej analizie okazuje się że informacje są zmyślone bądź bardzo naciągane. Za to słyszałem o przypadkach odprowadzania dzieci przez wilki. Towarzyszą im wtedy w pewnej odległości i zapewne mogą napędzić strachu. Czy planują wtedy na nie polowanie? Logika wskazuje że nie, bo po co planować, wystarczyłoby podbiec i zjeść.

dsc_0820

Cieszmy się obecnością wilków. Ich nocne wycie dostarcza niezapomnianych emocji, tak samo spotkanie oko w oko. Takie chwile są tym czego często szukamy wychodząc w teren. Przygoda, emocje, nowe doświadczenia. Dla mnie każde spotkanie z wilkami jest unikalne i wyjątkowe. Doznanie warte polecenia, ale pamiętajcie że wilki źle znoszą presję człowieka. Ciągłe chodzenie za nimi bez odpowiedniej wiedzy może wyrządzić im szkodę. Od wielu lat są pod ścisłą ochroną, co nie znaczy że ich życie jest różowe i łatwe. Część ludzi nie przyjmuje racjonalnych argumentów i bierze sprawy w swoje ręce. Zakładają sidła, wykładają zatrute mięso, nielegalnie strzelają do nich. W tym miejscu jako ciekawostkę mogę dodać że wilkowi schwytanemu w sidła towarzyszy reszta watahy najczęściej do końca jego życia. Bardzo dużo wilków ginie na drogach pod kołami samochodów, padają na skutek chorób bądź też ran odniesionych podczas polowania.

Chętnie zdobimy przedmioty wizerunkiem wilka, odciskiem łapy czy wyszczerzonymi kłami. Jest to dla nas symbol siły, odwagi, waleczności. Dla mnie to zdecydowanie symbol braterstwa i oddania. Często ktoś chciałby zdobyć kły wilka, jego czaszkę, futro. Posiadanie czy handlowanie takimi przedmiotami jest nielegalne. Wilk jest fascynującym stworzeniem, które może inspirować w codziennym życiu, ale nie jest bestią. Gdyby zjadał wszystko co się rusza to od ery kamienia łupanego albo i wcześniej nie byłoby do dzisiejszego dnia nic włącznie z nami. Wtedy ludzie nie mogli go powstrzymać kamieniami, mógł się rozmnożyć do potężnej ilości, a jednak tak się nie stało. Dlatego że takie są prawa natury, które często jako ludzie zaburzamy. Na jego temat cały czas powstają fikcyjne opisy zdarzeń i rzekomego zagrożenia stworzonego przez nie.

Sam miałem okazję wysłuchać relacji z dwóch „ataków”. W jednym wilk stał na drodze leśnej i nie uciekał a zaciekawiony patrzył. W drugim rzekomo cztery wilki rzuciły się na pana, który całe szczęście miał przy sobie broń i strzelił obok nich. Niechętnie, ale zaprzestały ataku. Faktem jest że wszystkie tego typu ataki ( również moje przypadki ) zgłaszane są przez myśliwych. Dlaczego nie atakują bezbronnych grzybiarzy i nas, gdy śpimy w hamakach bądź na ziemi w lesie ? Często przechodzą obok nas, obserwują, a nie mamy o tym pojęcia. Zła opinia jest wynikiem niewiedzy bądź interesu człowieka w tym, żeby na wilki polować bądź nie oddawać mu zwierzyny jako pokarmu. Myślę, że czynnikiem, który kieruje niektórych do polowania na wilki jest potwierdzenie swej wielkości, bohaterstwa i odwagi.

wilczyca

Pokonałem BESTIĘ !…

CZŁOWIEK I WILK – Ignacy Krasicki

Szedł podróżny w wilczurze, zaszedł mu wilk drogę.

„Znaj z odzieży – rzekł człowiek – co jestem, co mogę”.

Wprzód się rozśmiał, rzekł potem człeku wilk ponury;

„Znam, żeś słaby, gdy cudzej potrzebujesz skóry”.

Czy dzisiaj nie mamy innych wyzwań, gdzie możemy dowieść czynami jakimi jesteśmy twardzielami ? Rozumiemy już i zbadaliśmy główne mechanizmy życia wilków, więc nadszedł najwyższy czas na rekompensatę krzywd wyrządzonych temu gatunkowi. Zachęcam Was do poznawania ich i podziwiania. Mam nadzieję że choć kilka osób wychwyci z tego artykułu coś ciekawego, a może i zmieni zdanie o tych „bestiach”.


Marek Maćkowiak

www.polskiwilk.org.pl

www.facebook.com/crexat/

www.facebook.com/groups/323929221303781/

Share This:

Skomentuj

comments