Członkowie grup paramilitarnych mogą chodzić w wojskowych mundurach, o ile mają umowę z MON. Takie rozwiązania przewiduje rozporządzenie ministra obrony narodowej w sprawie zakazu używania munduru wojskowego lub jego części.

Bartłomiej Misiewicz, szef resortu MON podpisał takie rozporządzenie. Niebawem zostanie ono opublikowane – pisze „Rzeczpospolita”

Rozporządzenie wylicza rodzaje mundurów i części umundurowania, których nie mogą nosić osoby, które nie są żołnierzami. Na liście są m.in. mundury galowe, wyjściowe, wieczorowe, polowe, ćwiczebne. Ale nie tylko. Dokument wymienia też elementy wchodzące w skład ubiorów np. czapkę rogatywkę, sznur galowy, furażerkę, beret, pas żołnierski, kombinezon czołgisty lub pilota. Obostrzenia te dotyczą tylko wzorów mundurów zatwierdzonych przez MON dla sił zbrojnych. Nie dotyczą np. starszych wzorów czy innych kupionych z demobilu (np. amerykańskich – popularnych wśród młodzieży).

017010_940

Kontrolą, czy dana osoba może chodzić w mundurze oraz nosić oznaki wojskowe, ma się zajmować Żandarmeria Wojskowa. (PAP)

Tego jakie wzory kamuflażu wejdą w skład zabronionych dowiemy się po wydaniu rozporządzenia do wiadomości ogólnej. Teraz grzybiarz, miłośnik taktycyzmu, będzie musiał dokładnie wybierać w czym i gdzie chce się przechadzać, no chyba, że chce mieć kłopoty z żandarmerią.

Źródło: Bankier.pl

Zdjęcia: Radioszczecin.pl, Pulshr.pl

Share This:

Skomentuj

comments