Wyobraź sobie sytuację, że jedziesz pociągiem. Podróż się dłuży, za oknem niezmienny krajobraz polskich wsi, a rytmiczne „Tudum, tudum!” powoli domyka Twoje powieki. Nagle jeden ze współpasażerów wstaje, krzyczy „Allāhu Akbar!” i odpala pas szahida! Oczywiście nie żyjesz w normalnym kraju i nie możesz z legalnie posiadanej broni, zastrzelić terrorysty ratując towarzyszy podróży! Skoro nie możesz zapobiec wybuchowi to, co robić?


Sytuacja, którą opisałem wydaje się dość abstrakcyjna, ale ostatnie wydarzania w Belgii uświadamiają nam, że akty terroru będą coraz częstsze. A my nie mamy zielonego pojęcia jak zachować się w przypadku zamachu terrorystycznego. Wszyscy wiemy, że porzucony plecak w miejscu publicznym może w każdej chwili eksplodować. A my powinniśmy oddalić się od niego i niezwłocznie zawiadomić odpowiednie służby. Może to być ochrona obiektu, czy po prostu telefon pod numer alarmowy 112. Podobnie powinniśmy się zachować widząc podejrzaną osobę.

No dobra, ale jakie zachowanie kogoś może nam sugerować, że gość wpadł tu by się „rozerwać”?


Jeśli w ciepły dzień widzimy kogoś ubranego w płaszcz to powinna nam się zapalić „czerwona lampka”. Podejrzany pod takim płaszczem może ukrywać broń, a jeśli jego ruchy są jakieś niezgrabne to możliwe, że krępuje je kamizelka z ładunkami wybuchowymi. Poruszanie się utrudnia ładunek wybuchowy, jak i okablowanie służące do jego detonacji. Takie śmiercionośne odzienie może ważyć nawet 20 kg i być sporych rozmiarów, więc sylwetka zamachowca może być dziwna, nieproporcjonalna. Do zrobienia takiego „pasa męczennika”, używa się różnych środków chemicznych, które wydzielają intensywną charakterystyczną woń (z oczywistych względów nie podam tu przepisu na taką bombę). Dlatego zamachowcy bardzo często używają perfum w dużych ilościach, by wonie te zamaskować. Nasze postępowanie powinno być identyczne z opisanym w przypadku zabłąkanej torby!

zamachu terrorystycznego


Co robić, jeśli nie zdążyliśmy zawiadomić odpowiednich służb, a zamachowca zauważamy w momencie, gdy zrzuca płaszcz i zaczyna swój krwawy Jihad!

Oczywiście, jeśli jest taka możliwość to uciekamy jak najdalej się da i zawiadamiamy policję. Jeśli akt zamachu terrorystycznego odbywa się w autobusie lub metrze to uciekać nie masz dokąd. Ale i w takiej sytuacji możesz zwiększyć swoją szansę na przeżycie czy zminimalizowanie uszkodzeń ciała.

W przypadku, który opisałem na początku niewiele możesz zdziałać! Jeśli jesteś czujny i dopisze ci trochę szczęścia to może uda ci się rzucić na podłogę. Koniecznie twarzą w dół i nogami skierowanymi w stronę eksplozji! Leżąc w ten sposób chronisz twarz, brzuch i genitalia. Taki ładunek wybuchowy zawiera często śruby, gwoździe i inne ciekawe rzeczy, które mają zwiększyć siłę jego rażenia i łatwiej będzie je usunąć chirurgowi z tyłka niż z wątroby czy jelit. A utrata nóg jest mniej groźna dla życia niż głowy!

Jeśli zamachowiec nie ma bomby, a spod płaszcza wyciąga kałacha to nie biegnij!

Zamachowiec w pierwszej kolejności będzie likwidował cele uciekające! Czterdzieści dziewic już czeka na niego w raju, a każdy niewierny, który mu czmychnie oddala go od tej nagrody! Nawet jeśli nie jest islamistą to biegnący człowiek przykuwa jego uwagę w pierwszej kolejności. Nie patrz też na terrorystę, by nie zwracać jego uwagi, spuść wzrok i powoli oddal się do najbliższej kryjówki. Jeśli nie możesz takiej znaleźć to połóż się powoli na podłodze w pozycji jak w poprzednim przykładzie. Tak jak przy wybuchu bomby Twój tyłek lepiej zniesie kule karabinowe niż brzuch. Kładąc się,  jak i już leżąc, ręce trzymaj lekko nad głową! Nie strugaj bohatera, nie krzycz, nie zwracaj na siebie uwagi to może uda ci się wyjść z tego w jednym kawałku.

zamachu terrorystycznego

Oczywiście nie przedstawiłem wam wszystkich możliwych scenariuszy ataku terrorystycznego, jaki może się przydarzyć w niedalekiej przyszłości. Mam nadzieję, że te parę zdań, które skleciłem nigdy wam się nie przydadzą w praktyce, a sam temat edukacji w tej dziedzinie zostanie poważnie potraktowany przez nasze władze. Chciałbym by na lekcjach PO ta tematyka była poruszana, a w środkach komunikacji miejskiej (choćby na rewersie biletu) znalazły się rzeczowe instrukcje na wypadek zamachu. I wierzę, że edukacją naszego społeczeństwa zajmą się eksperci w tej dziedzinie, a taki amator jak ja będzie mógł spokojnie zajmować się swoim Post Apo, zamiast wyręczać podmioty za to odpowiedzialne! I obyście nigdy nie trafili w centrum zamachu terrorystycznego!


Do zobaczenia na szlaku.
MORDEN

Share This:

Skomentuj

comments