To nie jest niestety spóźniony primaaprilisowy żart. Wojsko postanowiło zastąpić wysłużony model WZ.63 (czyli „orzeszka”) nowoczesnymi hełmami HA-03 wykonanymi z kompozytu. Jest tylko jeden podstawowy problem… Hełmy spadają podczas wykonywania skoków ze spadochronem.


Żołnierze mieli otrzymać w końcu hełm, który spełni wymagania współczesnego pola walki. Leciwa konstrukcja WZ.63 nie zapewniała odpowiedniej ochrony balistycznej, więc postanowiono o zastąpieniu jej nowoczesnymi hełmami HA-03. Decyzja o wymianie była jak najbardziej uzasadniona.

helm1

Jednak szybko wrócono do wysłużonych „orzeszków”. Dlaczego? Ponieważ nowe hełmy podczas skoków spadochronowych po prostu spadają. Są lekkie i wykazują dużą niestabilność. Problem nie występuje podczas użytkowania na ziemi, ale w momencie skoku hełm zsuwa się z głów żołnierzy potencjalnie zagrażając zdrowiu i życiu skoczków.

Dodatkowo sytuację komplikuje fakt, że zamiast partii próbnej zamówiono od razu 5 000 sztuk za kwotę ponad 5 mln zł. Teraz hełmy muszą wrócić do polskiego producenta, który w ramach gwarancji musi je dostosować do wymagań wojska.


źródło: Fakty TVN / 6 BPD, fot. Mariusz Bieniek, Krzysztof Kafara

Share This:

Skomentuj

comments