Po raz kolejny pragnę Wam przedstawić praktyczne, trwałe i smaczne pomysły na domowe zapasy. Konserwy to sprawdzony od wielu lat klasyk, który jak mało co pozwoli nam się zabezpieczyć na czarną godzinę lub zaopatrzyć się na długie wyprawy.


Pierwsze konserwy powstały pod koniec XVII wieku, wynalezione przez Nicolasa Apperta i do dziś metoda konserwowania w puszkach lub słoikach jest nazywana Appertyzacją. Moim zdaniem, to najdoskonalszy sposób utrwalania pożywienia, jaki możemy zastosować w domowych warunkach.

A teraz zaczynamy!

Super tanie konserwy mięsne z drobiu.

Co potrzeba:

– 400 g żołądków drobiowych
– 1 korpus z kurczaka
– 200 – 300 g kurzych łapek, ewentualnie jedna, tłusta ćwiartka z kurczaka.
– duża marchew
– mała pietruszka
– duża cebula
– sól i mieszanka curry do smaku.
– małe, szczelne słoiki, nadające się na pojedynczą porcję konserwy.

domowe konserwy
Jak wykonać:

Całe mięso należy porządnie opłukać, następnie wrzucić je do garnka z litrem zimnej wody. Postępujemy podobnie jak z przyrządzaniem rosołu, jednak ilość wody w stosunku do ilości mięsa jest dość mała – to ważne. Wodę z mięsem należy zagotować na średnim ogniu, następnie zmniejszyć gaz i gotować pod przykryciem 40 minut od czasu do czasu ściągać z wywaru „szum”. Po tym czasie mięso powinno nieco zmięknąć. Jeśli żołądki nadal będą twarde, gotujemy kolejne 20 minut.

W między czasie kroimy w kostkę marchew i pietruszkę, cebulę kroimy w kostkę i przypiekamy na suchej patelni, może się lekko przypalić, to nie zaszkodzi. Mięso wyjmujemy z wywaru, dokładnie odcedzając i wykładamy by lekko ostygło, do wywaru wrzucamy warzywa i przyprawy a następnie przystępujemy do rozdrabniania mięsa. Należy usunąć wszystkie kości, żołądki pokroić w ćwiartki, wszystko wrzucić do wywaru i gotować jeszcze 15 minut. Później między słoiki rozdzielamy po równo mięso, warzywa i wywar, dokładnie zakręcamy i odstawiamy do ostygnięcia. Wieczka słoików powinny być wklęsłe, następnego dnia. Nasza konserwa jest już gotowa, wywar zamieni się w galaretę drobiową, można to danie spożywać na zimno lub w formie pożywnego rosołu.

Ostre klopsiki w sosie pomidorowo serowym.

Co potrzeba:

– 500 g mięsa wołowo wieprzowego, najlepiej zmielonego na miejscu w sklepie
– dwa kremowe serki topione
– 100 g koncentratu pomidorowego.
– 3 łyżki stołowe śmietany
– 5 ząbków czosnku
– około 100 g tłustego boczku wędzonego
– sól i pieprz do smaku
– kilka ziaren kminku
– Chilli w płatkach
– Słoiki, najlepiej małe, o pojemności 350 ml

domowe konserwy
Jak wykonać:

Masa mięsna, to podstawa naszego przepisu. W tym wypadku mieszamy mięso mielone z odrobiną soli, pierzem i chilli do smaku. Dobrze wyrobiona masa, będzie się świetnie formować.
W garnku wytapiamy na małym ogniu tłuszcz z pokrojonego w kostkę boczku, powstaną smakowite skwarki. Na tłuszcz ten układamy małe kuleczki mięsne, które uformujemy gdy tłuszcz będzie się wytapiać. Kuleczki należy podsmażyć z każdej strony, następnie całość zalewamy 750 ml wrzącej wody i dusimy pod przykryciem około 20 minut na małym ogniu.

Militarus.pl

Po tym czasie wrzucamy kminek, jeszcze trochę soli i chilli, następnie wyciskamy tam ząbki czosnku i wrzucamy połamane serki topione. Powinno się to mieszać co 2 – 3 minuty, aby ser dobrze rozprowadził się w sosie. Następnie dodajemy przecier pomidorowy i dokładnie, ale delikatnie mieszamy. Całość gotujemy jeszcze przez 5 minut i wyłączamy gaz. Dodajemy śmietanę, hartując ją wcześniej i znów mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji sosu. Jeśli się okaże, że klopsiki rozpadły się podczas gotowania, co uzależnione jest od wyrobienia masy i od jakości mięsa, to nic nie szkodzi, danie smakować będzie świetnie. Całość rozdzielamy pomiędzy czyste, wyparzone słoiki. Można spożywać to danie, na ciepło jak i na zimno.

Konserwa wołowa dla prawdziwego faceta.

Co potrzeba:


– Wołowina na pieczeń, około 500 g.
– 200 g słoniny.
– 200 g pora
– pieprz i sól do smaku
– pieprz cayenne (wedle uznania)
– 3 małe słoiki pojemności 350 ml.

domowe konserwy
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Jak wykonać:

Przepis jest banalnie prosty, najpierw kroimy słoninę w drobną kostkę i wrzucamy do zimnego garnka, który stawiamy na mały gaz.

Kiedy tłuszcz będzie wytapiać się ze słoniny, kroimy wołowinę w kostkę, tak jak to się robi na gulasz. kiedy tłuszcz jest częściowo wytopiony, zwiększamy ogień pod garnkiem, aby dobrze go rozgrzać, a następnie wrzucamy tam mięso wołowe i smażymy je tak aby się ładnie przybrązowiło. Mięso wołowe najlepiej smakuje kiedy z wierzchu jest dobrze przysmażone. Dopiero potem zmniejszamy gaz na minimum, wrzucamy pokrojonego w krążki pora oraz resztę przypraw i dusimy wszystko pod przykryciem 40 – 50 minut, mieszając od czasu do czasu. Mięso powinno być już miękkie i ociekać smakowitym tłuszczem, rozdzielamy wszystko po równo do wyparzonych słoików i szczelnie zakręcamy.

Grochówka myśliwska.

Co potrzeba:


– 200g wędzonego boczku lub podgardla.
– 400g łopatki wieprzowej.
– 200g grochu łuskanego.
– duża cebula.
– duża marchew.
– 100g selera.
– pęczek natki pietruszki.
– 50 g suszonych grzybów, lub 250g świeżych podgrzybków lub borowików.
– sól, pieprz i kminek do smaku.
– 100 ml tłustej, kwaśnej śmietany.
– słoiki: 400 lub 500 ml, zależy jakie masz i ile naraz zdołasz zjeść 😉

Jak wykonać:

Dzień wcześniej należy opłukać dokładnie i zalać wodą suchy groch. Litr wody powinien być wystarczający. Następnego dnia wędzonkę, łopatkę i warzywa kroimy w kostkę. Wrzucamy boczek do zimnego garnka i wstawiamy na mały gaz, aby wytopić trochę tłuszczu, na którym podsmażamy mięso i warzywa (poza natką pietruszki). Kiedy składniki się zarumienią, wrzucamy do garnka grzyby i zwiększamy gaz do maksimum. Teraz wlewamy groch razem z wodą w której się moczył i doprowadzamy wszystko do wrzenia.

Gdy zupa zawrze, zmniejszamy gaz znów na najmniejszy z możliwych, dodajemy przyprawy i gotujemy na wolnym ogniu dopóki groch nie stanie się miękki. Zupa jest już prawie gotowa, jedyne co pozostało, to wyłączyć gaz i i wymieszać śmietanę z zupą, tak aby śmietana się nie zważyła. Zupę można od razu jeść, a to co zostanie wlewamy do wyparzonych wrzątkiem słoików i szczelnie zakręcamy.

Smacznego.

Kilka słów na koniec.

Jak widać, konserwy można sporządzać, w bardzo zróżnicowany sposób, prowiant w słoikach nie zawsze musi być nudny, zdaję sobie sprawę z tego, że przepisy jakie tu zamieszczam, są ściśle związane z moim gustem kulinarnym i nie każdemu mogą pasować, także piszcie w komentarzach wskazówki, a z pewnością powstanie trzeci artykuł na temat konserw.


SiegUr

Share This:

Skomentuj

comments