Początki w airsofcie bywają trudne. Szczególnie tyczy się to osób, które chcą zacząć przygodę z tym sportem, ale mają ograniczony budżet. W tym artykule skupię się na tym, dlaczego nie kupię repliki do 400 złotych. Przeważnie jest to po prostu kiepska inwestycja.

Pierwszym powodem, dla którego repliki tego pokroju są zwyczajnie zbyt ”zabawkowe”, jest marka. Producenci pokroju AGM, Spartak oraz tańsze modele od JG, BOYI i CYMY wypuszczają repliki z Gearboxami (mechanizm w środku repliki) z częściami słabej jakości. 

Dodatkowo, częstym problemem jest liche dopasowanie części, przez co celność, zasięg oraz skupienie pozostawiają wiele do życzenia. Oczywiście można je modyfikować, przy czym wiąże się to z dużymi kosztami, które przekraczają wartość ”bazy” (czyli omawianej repliki). 

Jak wygląda sytuacja z elektrykiem?

Załóżmy mimo to, że ktoś się pokusił o włożenie w taką replikę serca i pieniędzy. Przechodzimy wtedy do kwestii korpusu. Jak można się domyślić- jeżeli w środku repliki nie ma dobrego wykonania części, to korpusowi też brakuje sporo do ideału. Nawet, jeżeli na pierwszy rzut oka wydaje się być dobry, to jego wykończenie, malowanie oraz spasowanie jest po prostu kiepskie. Co więcej, jest najprawdopodobniej nieosiowy co oznacza, że korpus jest krzywy, przez co lufa nie idzie w linii z dyszą. Efektem tego jest nieprecyzyjny lot kulki. Możemy więc zapomnieć o zrobieniu z tego dobrej repliki z zadowalającymi osiągami. Chyba że odważymy się poprawiać sprzęt po producencie, lecz to ponownie wiąże się z kosztami oraz czasem. 

Po zsumowaniu kosztów, które byśmy ponieśli, by taka replika strzelała chociaż trochę zadowalająco, wychodzi nam cena za replikę z wyższej półki z lepszą jakością. 

Rozwiązaniem są jeszcze pistolety oraz pistolety maszynowe (np. Scorpion czy MP7) elektryczne (AEP). Lecz ich prędkość wylotowa oraz zasięg są zbyt niskie, by był to dobry wybór na naszą główną replikę.

repliki do 400 pln

A co z repliką gazową?

Nie musimy się przecież ograniczać do replik AEG (elektrycznych). Co z replikami gazowymi, które często kupimy w cenie do 400 złotych? Pewnie wiele osób mogłoby się na nie skusić, ze względu na cenę oraz odczuwalne ”kopnięcie” po strzale. Niestety, zakup repliki gazowej również niesie ze sobą dodatkowe koszty. Większość pistoletów, na które porywają się ”młodzi” airosftowcy, to pistolety od ARMY. Wykonane są one z bardzo słabej jakości materiałów i dostarczają wielu problemów natury konstrukcyjnej. Najczęstszym problemem w replikach GBB tej firmy jest cylinder gazowy, który potrafi się rozpaść po kilku strzałach. Cieknące magazynki też lubią o sobie przypomnieć.

Koszty, koszty i jeszcze raz koszty

O ile problem z cieknącym magazynkiem da się załatwić stosunkowo tanio, oraz w domowych warunkach, o tyle cylinder gazowy to już większe koszty. Jedynym zaufanym zamiennikiem jest Guarder, którego ceny sięgają 100 złotych. Po doliczeniu jeszcze kosztów wysyłki, oraz ewentualnego serwisu, zbliżamy się do kwoty zakupu nowego pistoletu tej firmy. Mimo wydania takich pieniędzy, usuwamy tylko uszkodzenia powstałe od użytkowania takiej repliki. Chcielibyśmy przecież, żeby to jeszcze jakoś strzelało, więc do wymiany dochodzi jeszcze gumka HopUp oraz lufa. W taki sposób przeznaczamy już około 500 czy 600 złotych, za które przy dobrej okazji moglibyśmy dorwać Tokyo Marui. A kto zna lub rozeznał się w temacie pistoletów gazowych ten wie, że Tokyo Marui, chociaż plastikowe, to nie ma sobie równych wśród replik z pudełka. Oczywiście zdarzają się lepsze sztuki produktów ARMY, ale nie zapominajmy, że jedna jaskółka wiosny nie czyni.

Oczywiście nie tylko ARMY produkuje budżetowe pistolety na gaz, ale inne firmy również siedzą w tej dziedzinie. Niestety w ich przypadku jest taka sama sytuacja. Chociażby Glock 18c WE, czy Glock 17 WE (wersja semi-auto only) mają swoje bolączki, których naprawa jest kosztowna i zarazem czasochłonna. Na koniec, po wydaniu dużej ilości pieniędzy, i tak kończymy z repliką, która strzela hmm… średnio.

repliki do 400 pln

UMAREX również zalicza się do firm, których pistolety potrafią zdenerwować właściciela. Wynika to z tego, że przeważnie mają własny, nowatorski system części wewnętrznych (jak również KSC/KWA). Zmniejsza to nasze szanse na szybkie naprawienie repliki. Większość producentów stosuje system Tokyo Marii, dzięki czemu dostępność zamienników jest bardzo duża.

Jedynym odstępstwem od tej zasady jest MK23 STTI, który jest całkiem przyzwoitym pistoletem w tym pułapie finansowym. Jednak jego ”ciężki spust” (długa droga oraz potrzebna duża siła do napięcia kurka) deklasyfikuje go na tle elektrycznych replik. W czasie w którym strzelimy z niego raz,  przeciwnik będzie w stanie wystrzelić w nas kilka lub kilkanaście kulek.

repliki do 400 pln

Zasilanie z kapsuł CO2

Na zakończenie tematu replik gazowych w tym przedziale cenowym skupmy się na zasilaniu z kapsuł CO2. Repliki takie posiadają gigantyczne FPS (od 400 wzwyż), z którymi w parze nie idzie zasięg. W połączeniu z ciężkimi kulkami zyskujemy dużego JouleCreepa, który potrafi wyrządzić z bliska duże szkody dla innego gracza. Osobiście stosuję się do zasady, że nie korzystam z replik, z których sam bym nie chciał dostać. Dotyczy to prędkości wylotowej oraz energii kulki, a nie wyglądu zewnętrznego.  Zachęcam i Was do stosowania takiej zasady – gramy przecież dla dobrej zabawy, a nie by się wzajemnie kaleczyć. 

Niestety, z tanimi replikami na CO2 możemy przeważnie tylko wyrządzić komuś krzywdę, gdyż ich zasięg jest często mizerny. Trafimy gracza tylko z takiego dystansu, gdzie sprawi mu to ból, a w konsekwencji dojdzie do awantury pomiędzy graczami.

Militarus.pl

To może replika sprężynowa?

Jeśli natomiast odrzucimy wspomniane wcześniej napędy, ostatnim wyborem w tym przedziale cenowym są repliki sprężynowe. Pistolety pozwolę sobie pominąć, gdyż są to bardziej zabawki do strzelania w puszki, niż repliki z którymi byśmy mogli coś ugrać.

Strzelby CYMY to przykład w miarę znośnej strzelby, z którą możemy się trochę pobawić. Niestety zasięgi tych strzelb dyskwalifikują je z rozgrywek w lesie. Zostaniemy trafieni przez pierwszego-lepszego użytkownika chociażby CM048, nim zdążymy zbliżyć się do niego dostatecznie, by jakaś kulka go trafiła. Choć przyznam, że są to fajne repliki do CQB, w lesie są niestety mało skuteczne. Alternatywą był do niedawna AGM003, lecz jego jakość spadła na tyle, że pozwolę sobie przemilczeć kwestię tej repliki.

Replika snajperska

Do wyboru mamy jeszcze słynne ”snajperki” od WELLa. Do większego i obszerniejszego zapoznania się z tematem snajperstwa w ASG będzie osobny artykuł, więc tu temat ten zostanie tylko pobieżnie omówiony.

repliki do 400 pln

Repliki te są niesamowicie długie, z lufą długości nawet pół metra. Niestety nie przekłada się to na ich osiągi. Zasięg mamy taki sam, jak w pierwszym-lepszym AEGu, lecz szybkość oddawania strzałów jest nieporównywalnie niższa. Porwanie się na taką replikę, jako nasza pierwsza sztuka, z którą chcemy zacząć zabawę, może nas skutecznie zniechęcić do tego sportu. Do tego dochodzi samo wykonanie części, które pozostawia wiele do życzenia. Często zrywające się zaczepy tłoka, pękające cylindry oraz gumki i komory HopUp, które niewiele dają. W przypadku ”snajperek” od CYMY dochodzi jeszcze niestandardowość części w niektórych modelach. Chcąc się bawić ze snajperką, musimy liczyć się z większymi kosztami.

Niestety większość replik w budżecie do 400 złotych to zwyczajne zabawki lub bazy, w które nie bardzo opłaca nam się inwestować. W mojej, jak i wielu doświadczonych airsoftowców opinii, lepiej jest dołożyć te kilka stówek, i kupić coś z wyższej półki (wspomniane wcześniej w tekście CM048 to jak dla mnie minimum), gdyż oszczędzi nam to nerwów oraz pieniędzy na samych początkach naszej zabawy. A przecież chcemy postrzelać dla przyjemności i frajdy, zamiast siedzieć po nocach i grzebać przy częściach. 

Share This:

Skomentuj

comments